Sukienka została uszyta na zamówienie. Kilka dodatków do niej i... - na kilka imprez pod rząd można będzie ją założyć beż problem! Bo za każdym razem wygląda inaczej.
Na manekinie gorzej ta suknia wygląda. Bo ta czarna szmaciana manekinOWA babeczka jest anorektyczką. A kobieta dla której ta suknia była uszyta jest pięknych kształtów i na niej ta kreacja siedzi jak druga skóra.

Pojawia się pas a do niego dopięta broszka.
Która może wędrować po sukience według gustu właścicielki.
Ale to nie wszystko - hit tej sukni - to pas z naszytymi koralikami rozmaitymi i perełkami słodkowodnymi. I tu już pełne szaleństwo.
Dla odważnych - można broszkę połączyć z pasem haftowanym, a co - szaleć tak szaleć!!












