JEŻELI JESTEŚ W POBLIŻU, ZAPRASZAM NA ZAKUPY W REALU.
CHRZANÓW, ul. ZIELONA 2.
GODZINY OTWARCIA: pon.-piątek 9:30-17:00, sobota 9:30-13:oo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszcz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 grudnia 2012

Płaszcz "namiotowy" :)

Dla siebie, dla kochanej uszyłam schowek od całego świata ;))
Czułam się w tym wspaniałe do puki mrozy nie dopadły Polskę!
Ale na wiosnę znów wbije się w ten namiocik :)


wtorek, 30 października 2012

Komplet - płaszcz plus tunika

 Nie tak dawno powstał komplet. Z satyny - płaszcz bez podszewki, wszystkie szwy obrobione lamówka, Pod płaszczem piękna tunika z koronki i szyfonu. Z satyny również uszyłam spodnie - ale nie zrobiłam im zdjęcie. Bo jak zwykle szybciej mi klientka zabiera gotowe rzeczy niż ja się przygotuje na sesje zdjęciową. Tak to jest w zawodzie krawieckim ;)))







niedziela, 15 stycznia 2012

Płaszcz na zimę

Znów powrót do grudnia. Płaszcz uszyty na zamówienie ze zdejmowanym BOA  ze sztucznego futra, ale teraz te futerka takie piękne robią że miło popatrzeć :))  Płaszcz jasny, ciepły. Ze śniegiem mi się kojarzy i śnieżną zimą. Akurat taka wreszcie w Polsce zagościła.
 

sobota, 26 listopada 2011

PŁASZCZ DLA SIEBIE

Uszyłam sobie płaszcz ciepły , płaszcz długi. Żeby można było każdą sukienkę założyć i nie będzie ona wystawała jakimś "niestosownym" kolorem  z pod spodu. A ładnie się będzie prezentować jak ja ten płaszczyk zechcę rozpiąć a może nawet i zdjąć. Poszeweczka kolorowa, błyszcząca, pasiasta i ślizGAata :)))  No i znaczek swój firmowy naszyłam, w rameczkę srebrną oprawiłam - mniam. Dziś już w nim z pracy wracałam, szłam ulicami i ścieżkami - patrzyły na mnie ludzie pozytywnie - humorek mi się poprawił. Na polu było ciepło - sprawdzian żaden, ale i tak czuje i wiem że cieplutki mi ten płaszcz wyszedł. Przytulny i do wszystkiego będzie pasował - bo czarny :)))

poniedziałek, 9 maja 2011

Żegnanie z zimą

Na polu dziś słonce jarało a ja marzłam u siebie w pracy. Jeszcze ściany nie nabrali ciepła, a praca moja polega na tym że cały czas dotykam żelastwa - nożyce, maszyny do szycia, igły. Wszystko metalowe i wszystko strasznie lodowate!!!! KOSZMAR!!! Nawet  krzesło robi niespodziankę - nie trzyma ciepła żadnego!! Wystarczy 4 litery podnieść na parę minut a siadasz już na bryle lodową :)))) Tylko koło prasowalnicy trochę się podgrzeje i dalej do roboty :))) Tak właśnie dziś wyglądałam - nie do pomyślenia że za oknem temperatura więcej niż +20 ... Spódnica bardzo mnie ratuje w te przejściowe momenty uszyta przeze mnie rzecz jasna - z resztą jak i cała reszta, podkoszulek i bolerko. Powód dobry  - zaprezentować kolejne czuszki. Zdjęcie tak sobie, robione w lustrze starym. Plamki to nie brud, a piękne zniszczenia - powstały w czasie i przestrzeni.Tak sobie myślę może robić takie zdjęcia od czasu do czasu - po hasłem "jak ja dziś w pracy wyglądam". tak chociaż będzie powód pochwalić się nowym ubrankiem i upamiętnić te ulotne chwile, bo za pól roku już nie mogę se przypomnieć jak ja byłam ubrana i przy zmianie por roku mam straszny kłopot znów wszystko połączyć jakoś sensownie, nie mówiąc o tym że nie pomaga w tym tycie i chudnięcie - albo wszystko wisi, albo nie mogę się w nic wbić. ostatnie chwała bogu spotyka mnie rzadziej, ale się zdarza.
  A tu płaszczyk - trapez, co uszyłam na zamówienie.

czwartek, 28 kwietnia 2011

czwartek, 24 marca 2011

SWETEREK wymiaru sukni i PLASZCZ wymiaru pod sweterek

Plakusiali wszyscy ostatnio że nie uśmiechałam się na poprzednim zdjęciu. Tym razem postarałam się i jakoś mi wyszło bardziej optymistycznie. Chociaż znów mi gorączka dopadła - zaraza jedna. Ale do poniedziałku zamierzam wykurować się nie wychodząc z łóżka. No i o to sweterek ba-a-a-ardzo duży - akurat na taką du-u-u-użą dziewczynę jak ja  :))) Co by to nie mówić ale mam 177 cm wzrostu. Sweter powstał tą zimą a płaszcz uszyłam dwa lata temu - a tu proszę jak by specjalnie komplet wyszedł na te zdradliwe wiosenne dni. Chodzę teraz tak po mieście i robi się kolorowo :))) Teraz akurat nie - bo siedzę w domu, ale parę dni temu jeszcze tak spacerowałam - cieplutko jest - mrrrr.... Sweter - połączenie wełny i moheru, kołnierz zdejmowany - zakładam go z góry na płaszcz - jest jeszcze bardziej ciepło, płaszcz - wełna prażona.