JEŻELI JESTEŚ W POBLIŻU, ZAPRASZAM NA ZAKUPY W REALU.
CHRZANÓW, ul. ZIELONA 2.
GODZINY OTWARCIA: pon.-piątek 9:30-17:00, sobota 9:30-13:oo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 grudnia 2012

Czapki na zimę - sztuk - całych dwie

 Z poprzedniego posta widać że mam na głowie czapeczkę. Dziś pokazuje ją w szczegółach. A nawet dwie - bo do każdego stroju potrzebne jest nakrycie głowy. Mam zasadą - w zimie bez czapki na pole nie wychodzę i dla tego właśnie nigdy nie miałam i nie mam problemów z zatokami ;-P
Ta pierwsza - właśnie do mojego fioletowego "namiotu". Kokardka jest pod kolor płaszczyka, ale na zdjęciu jakoś inaczej wygląda ;-/
Ta biała wersja - do szarego, lub czarnego płaszczyku pasuje,no i do białych kozaczków, plus jakiś szaliczek w kratę achromatyczną i pięknie jest....

poniedziałek, 28 listopada 2011

PRAWIE BIAŁY SWETEREK

Znów sweterek, znów na zamówienie. Guzików jeszcze nie ma bo czekam na klientkę, będziemy razem ustalać jakie dopasować kolorystycznie. A swój sweter piękny kolorowy skończyć nie mogę już od roku :(( Ale może teraz będę miała czas. Wieczory długie, ciemno za oknem, fajny film włączyć i dawaj rączka, dawaj druga - dziergajcie dla mnie śliczny sweterek....


niedziela, 27 listopada 2011

KOMIN NOWO-NOSZENIE

Zdjęcia małe, za to ramki duże  :)))
Komin w moim sklepie gościł nie długo. dosłownie 3 dni. Przyszłam ostatnio do pracy i coś zimno mi się zrobiło. No to rozebrałam manekina do rosołu i założyłam na siebie ten wełniany ogrzewacz. A żeby jak najwięcej ciała przykryć to wykombinowałam taki o to sposób założenia - z tyłu broszką - zapięty "kaptur" zrobił się. Ciepło, ładnie i ręce wolne - można spokojnie pracować. Ale nie długo moje ciepłe szczęście trwało - po dwóch godzinach już nie manekin a ja zostałam rozebrana, chwała bogu nie do rosołu :))) - poszedł komin razem z broszką, którą miałam - ho ho ... od paręnaście miesięcy! Co znaczy pomysł w naszej branży :)))

czwartek, 10 listopada 2011

KOMINY

Chcecie jeszcze kominy? To proszę. Różowe i niebieskie landrynki! Koleżanka co zamawiała mi sweterki - sztuk dwa, zamówiła kominy - sztuk również 2, bo włóczka została. Mówisz i masz, moja droga :-* Tym razem zdążyłam tą różową włóczkę sfotografować, niebieską z resztą też. Bo różowo-landrynkowy sweterek nie został niestety udokumentowany :(((   Oba komina szczęśliwie powędrowali do zadowolonych kobietek.

czwartek, 3 listopada 2011

PONCZO

Szycie i szycie... To dla odmiany na drutach robotka. Ponczo na zamówienie z włóczki wełnianej. Zakładałam ją na dwa sposoby  robiąc zdjęcia. Kiedy warkoczyki łukowe idą centralnie z przodu, z tylu i górą ręki - wtedy dłuższy rękaw się robi. A jak dać inaczej - żeby przód i tył poncza szli po linii poziomowej prostej - rękaw robi się krótszy i można za kąciki złapać guzikiem i zrobi się taki sweterek.

niedziela, 30 października 2011

HIPOPOTAM

Mam hipcia takiego sympatycznego, robionego na drutach. Wystawie go w jakimś sklepie internetowym. Mam tą lalkę od dawna, ale dopiero teraz zdecydowałam się ją sprzedać. Na razie pokazuje tutaj. Zrobiłam hipopotamku nowe zdjęcia i teraz ładnie się prezentuje. Sukienka zapinana na guziki, można ją nawet zdjąć. 

piątek, 7 października 2011

SWETER NA ZAMÓWIENIE

Zrobiłam dwa swetra, ale jeden klientka zdążyła zabrać przed sesją zdjęciową. Podobny do tego niebieskiego, tylko był różowy.  Włóczka śmieszna - taki miś włosaty i węzłowaty.

wtorek, 29 marca 2011

SWETER

Nowy sweter powstał na zamówienie, miałam czas -  ponieważ chora w łóżku 1,5 tygodnia spędziłam. No i w lepszych chwilach zdrowotnych żeby się nie nudzić - dziergałam se... Rezultat jest taki jaki jest - proszę zobaczyć.

czwartek, 24 marca 2011

SWETEREK wymiaru sukni i PLASZCZ wymiaru pod sweterek

Plakusiali wszyscy ostatnio że nie uśmiechałam się na poprzednim zdjęciu. Tym razem postarałam się i jakoś mi wyszło bardziej optymistycznie. Chociaż znów mi gorączka dopadła - zaraza jedna. Ale do poniedziałku zamierzam wykurować się nie wychodząc z łóżka. No i o to sweterek ba-a-a-ardzo duży - akurat na taką du-u-u-użą dziewczynę jak ja  :))) Co by to nie mówić ale mam 177 cm wzrostu. Sweter powstał tą zimą a płaszcz uszyłam dwa lata temu - a tu proszę jak by specjalnie komplet wyszedł na te zdradliwe wiosenne dni. Chodzę teraz tak po mieście i robi się kolorowo :))) Teraz akurat nie - bo siedzę w domu, ale parę dni temu jeszcze tak spacerowałam - cieplutko jest - mrrrr.... Sweter - połączenie wełny i moheru, kołnierz zdejmowany - zakładam go z góry na płaszcz - jest jeszcze bardziej ciepło, płaszcz - wełna prażona.