JEŻELI JESTEŚ W POBLIŻU, ZAPRASZAM NA ZAKUPY W REALU.
CHRZANÓW, ul. ZIELONA 2.
GODZINY OTWARCIA: pon.-piątek 9:30-17:00, sobota 9:30-13:oo

czwartek, 8 grudnia 2011

Filc plus witraż

No i zapowiadana niespodzianka - połączyłam filc i witraż. Mam nadzieje że mi wyszło dobrze.

środa, 7 grudnia 2011

Witraż

Kolejny post - to witraż. Pojawili się u mnie w sklepiku takie cuda robione przez znajomego artysta p. Józefa zgodnie z moimi projektami. Józek i sam coś od siebie dodaje, jak to prawdziwy artysta :) Na przykład to kółko na kwadracie - jego pomysł. Świetne połączenie kolorów!
Cena kompletu razem ze sznurkiem zapinanym - 28 zł.

Następny post będzie niespodzianką. Bo z innych szkiełek już coś robię.
Wszystkim bardzo dziękuje za komentarze i cieplutko pozdrawiam :)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Filc

Wszyscy robią sutasz - jakaś plaga. Podziwiam wszystkich kto to robi!! Niestety ja nie mam na to czasu w pracy, a w domu już padam na pysk, a na igłę  którą codziennie trzymam w ręce przez 8 godzin  już patrzeć nie mogę :))) No i poszłam łatwą ścieżką - bawię się z filcem - efekt - jak widać. I koszt inny.
CENA KOLCZYKÓW - 20 zł.

niedziela, 4 grudnia 2011

Tunika trochę inna

Ale prawie tak sama co pokazywałam tu . Rożnica jest w tym że ogonki wiszą sobie oddzielnie i nie połączeni między sobą. Cena - 70 zł. Piękna dzianina - miła w dotyku, elastyczna i dobrej jakości. Całą jesień wczesną nosiłam swoją tunikę z tej tkaniny -rewelacja, nic się nie dzieje - nie kosmaci się i w ogóle!..


sobota, 3 grudnia 2011

NASZYJNIK - LNIANE KWIATY

I jeszcze raz lniane kwiatki, po raz ostatni jak na  razie. Tym razem naszyjnik z ciemnego lnu ozdobiony kwiatami ze lnu jasnego. Powstaje ciekawy efekt kolorystyczny.

piątek, 2 grudnia 2011

PIERŚCIONEK - LNIANY KWIAT

Ciąg dalszy kwiatów. Z jednego lnianego kwiatka co powstał w pociągu zrobiłam pierścionek i tyle. Hmm, nie wiem co jeszcze powiedzieć.

czwartek, 1 grudnia 2011

KOLCZYKI - LNIANE KWIATY

W jakiś dzień pojechałam z koleżanką pociągiem do Krakowa. Po załatwieniu kilku spraw i spacerku pięknym po starym mieście (akurat wtedy zobaczyłam te komplety z  broszek w sprzedaży) ponownie wylądowaliśmy do pociąga który nas z powrotem zawiózł do domu. Do Chrzanowa znaczy się :) Pytacie kiedy ja wszystko nadążam robić - a no właśnie.... Żeby się nie nudzić - siedziałam jak emerytka i robiłam se na szydełku malutkie kwiatki.  Z tych kwiatuszków lnianych później, już w pracy, powstały kolczyki. I tak sobie radzę ;)