JEŻELI JESTEŚ W POBLIŻU, ZAPRASZAM NA ZAKUPY W REALU.
CHRZANÓW, ul. ZIELONA 2.
GODZINY OTWARCIA: pon.-piątek 9:30-17:00, sobota 9:30-13:oo

niedziela, 11 września 2011

OSTATNIA W TYM SEZONIE LETNIA SUKIENKO-TUNIKA

Już nic sobie z letnich rzeczy w tym sezonie szyć nie będę. Wypadało by już zacząć szyć ciepłe płaszcze - bo łada chwila przyjdą mrozy i co wtedy?! Chodzić w zeszłorocznych?!
Pojawia się również moja ukochana broszko-zawieszka -  muszelka. 
No i nie mogła powstrzymać się od tego żeby znów pokazać moją tunikę. Jak ona pasuje do takiego stroju, prawda?!

BRANSOLETKI

Bransoletka regulowana- 40 zł. 
Szkło weneckie, koraliki cloisonne i dużo innych, wszystko na łańcuszku.

Bransoletka regulowana - 35 zł.
Kulki metalowe, koral biały, kamień turkusowy.

sobota, 10 września 2011

wystawa w Krakowie MAGGIE PIU

Wczoraj odbyła się wystawa Maggie Piu w Krakowie i ja tam byłam z koleżankami. Asia - Lejdik też planowała być ze mną ale pochorowała się bidula. Kilka zdjęć moich. Kilka pożyczyłam z jej bloga bo tam jestem. Było pięknie, pracy Małgosi w rzeczywistości jeszcze lepsze niż na zdjęciach w sieci. Poznaliśmy się w realu, bo w sieci już się znamy.Szkoda że was tam nie było :)
Tu mam taką minę!! Ktoś mnie zrobił niesamowite zdjęcie :))) Takie właśnie wrażenie na mnie zrobiła ta wystawa :D :D:D:D:D:D Poniżej sama Małgosia z gromadką dzieci. Podziwiam ją że mając 4 dzieci (o ile się nie mylę, bo dookoła było tych dzieci o wiele więcej) jeszcze mieć czas na cokolwiek!!! 
 

piątek, 9 września 2011

3 SPÓDNICY

Moja koleżanka pracuje w urzędzie i n ie może szaleć w ubieraniu rozmaitych "dziwactw" tak jak ja . Klasyczna spódnica, bluzeczka i żakiecik. No i co tu wymyślić. Zaszalałam ze spódnicami, żeby jakoś było inaczej. Ile żeś można chodzić w zwykłej prostej :)))

Druga spódniczka - zaszewki na skos



Trzecia - składki od środka rozchodzą się ku dołowi.

środa, 7 września 2011

LNIANA KOSZULA MĘSKA

Do sukienki z poprzedniego posta - została uszyta również na zamówienie męska koszula. Teraz i mąż będzie wyglądał świetnie - razem będą tworzyć piękną parę w stylu letnim-wiejskim-naturalnym- Greenpeace prawdziwy!!

poniedziałek, 5 września 2011

LNIANA SUKNIA I WRZOSOWA TUNIKA

Uszyta na zamówienie piękna "mała biała". 
A tu ja wlazłam w kadr i tam już pozostanę :) w kolejnej tunice. Tym razem nie dodałam gumek w rękawki i na dól. Wygląda absolutnie inaczej - zostawiłam ją dla siebie :-P A i zwróćcie uwagę - suknia została przeze mnie ozdobiona taką samą koronką  jak i na moich spodniach - jeżeli da się to zauważyć na zdjęciach. W oby dwóch przypadkach wyglądają okazale i fajnie po prostu :) A podusię koronkowe też w sprzedaży - 40 zł. inna - podusia z poszwą - 60 zł. (prawie schowana za manekinem, niestety)

Jeszcze jedną posiadam w sprzedaży. Koszt - 56 zł.
Ale już z gumeczkami wszędzie.

sobota, 3 września 2011

MÓJ SKLEP, MOJA GALERIA

Niektórzy w pracy gniją, ja w pracy kwitnę - bo kocham to co robię i miejsce które sobie stworzyłam. Nie bez pomocy osób otaczających mnie, za co im bardzo dziękuje i dziękować będę nieustannie :))) Postanowiłam poświęcić ten post mojemu sklepu. Który nie jest jakoś taki super-puper-wypasiony i Glamourowy. Ale czuje się tu fajnie i ci co tu przychodzą - też. Z resztą - zobaczcie sami. 
Od zewnątrz zamieściłam takich śmiesznych kotów, których sama namalowałam.  Niestety, to już historia.... wisiały 2 lata, ale pogoda je zniszczyła :((( Ale został ten główny szyld z godzinami pracy. Drewniane będę na nowo malować, jakoś inaczej.
 

Na płocie  teraz wisi baner - żeby wzrok przyciągnąć. A  oknie takie mam łyse babeczki - "straszą" wszystkich :))) Ale jak już  śmiałek wejdzie do środka - to potem wraca zawszę - bo coś dla siebie albo dla znajomych w moim sklepiku znajdzie,  :)))

Prawdziwa kotka też jest - pilnuje interesu i patrzy kto wchodzi i z czym wychodzi.
Pierwsze zdjęcie od środka - drzwi wejściowe. Zasłonięte od plagi letniej - owadów rozmaitych. Widać dechę - przygotowana do malowania szyldu - będzie stała na zewnątrz.Wieszak z moim szyciem dostałam od Asi - mojej przyjaciółki, dobrze znanej wam Lejdik. Dziękuje jej za to :-* bo teraz mogę normalnie eksponować ubranka. Dalej sztalugi z okropnie dużą ilością biżuterii. Kto tu wchodzi to od razu dostaje oczopląsu :)))
Pierwsze dwie z moich maszyn do szycia , plus akcesoria niezbędne do roboty. Czajnik również do tych przedmiotów należy :)) Poniżej - idziemy dalej w kierunku zegara - widoczek na szafkę - z szklanymi figurkami i innymi pięknościami. Na górze zagościła moja praca - kopia Gogena.Ogromna taka, co!!?? "Królowa"!! Uwielbiam ją :))
Tu widać przymierzalnie z gotową sukienką lnianą. Na pierwszym planie opcja dla chętnych - akcesoria do robienia biżuterii.A na górze pręt bambusowy na którym wiszą moi podusię "Chagallowskie" i szalik - metamorf, bo może służyć jeszcze jako bieżnik  na lawę. Takich mam pomysłowych klientek - zobaczyli szalik i od razu postanowili że to może być bieżnik :))) No to okej - jest teraz wielofunkcyjnym przedmiotem :)))
No i moja ukochana prasowalnica - modle się na nią normalnie!! Polubiłam prasowanie dzięki niej. Uwierzcie mi - wszystko potrafi zrobić, tylko że guziczki nie przyszywa :))) Czeka ją jeszcze nowe ubranko - z tej samej tkaniny co zasłona do przymierzalni - żeby była piękna i zadowolona, bo ja moi  maszyny chwale i "uti-puti" z nimi - tylko żeby nie szwankowali i dobrze pracowali!! No!! 
i
No a tu najważniejsze miejsce - moje "biurko" tu spędzam cały czas. Tu szyje, tu tworze biżuterie. Drewniane krzesło składane - dla gości, ja na turkusowych koronkach siedzę :)))


Mam mało miejsca, dla tego wykorzystywany jest każdy centymetr. Składane krzesła i stoły z tego powodu są niezbędne. Ten stół jest w ogóle 100 w jednym. Pomysł mój - wykonany przez znajomego.  Jak coś trzeba kroić to robię większą płachtę i wszystko mi się ładnie układa, jeszcze ma wysuwaną i otwieraną szufladkę gdzie ja mam wszystkie gadżety do robienia biżuterii. Maszyna do szycia - spadek po mamie ma prawie tyle lat co ja i jest niesamowicie wytrwała. Jak jej coś się stanie - to ja dostane załamania nerwowego - bo lepszej nie ma po prostu. Ale jak na razie jest niezawodna. Drewniana rzeźba wskazuje na "gwiazdę" tego miejsca. Pilnuje mnie znaczy się :)))

Bardzo wygodne pudełeczka nabyłam ostatnio w Biedronce - wszystko teraz pod ręką i widać co jest w środku. Bardzo jestem z nich zadowolona!!
Pólka z kolejnymi niezbędnymi rzeczami do szycia - taśmy, guziki, koronki, gumki, zamki błyskawiczne, zapięcia, lamówki, wstążki, i jeszcze bóg wie  co...
Z prawej strony od tej półki są szafki nabyte i przemalowane. Chowam tam nici - w każdej szufladce inne kolorki. Poniżej jeszcze dwie maszyny. Takie z siebie całe przemysłowe - owerlok 5-nitkowy i maszyna do szycia ciężkiego. Ale prawie z nich nie korzystam i chętnie je sprzedam jak będzie okazja. Bo tylko miejsce mi zajmują tak na prawdę.
No a  dookoła obrazy, obrazki, witraże i inne piękności.

Na szafie zagościł mój kolejny obraz cały taki turkusowo-niebieski. 
A obok rzeźba - zajefajny anioł. Na szafie kupa biżuterii robionej szydełkiem.


To tło odwiedzające mojego bloga na pewno poznają. Ty zazwyczaj stoję   w jakiejś nowej uszytej przeze mnie kreacji. Od czasu jak zmieniłam zasłonki w przymierzalni - robię zdjęcia tam - żeby tło było bardziej jasne i nie takie misz-maszowe.
Na drzwiach od "zaplecza" wiszą moi obrazki z cyklu Japońskiego. Tak na prawdę "zaplecze" -  to drzwi do domu mojej przyjaciółki Kasi u której wynajmuje ten kawałek przestrzeni - za co jestem jej bardzo wdzięczna. 

No i jeszcze jedna duża pólka z różnościami. Na dole bałagan z tkanin i szmatek. Takie "przydasie". Trochę jeszcze muszę nad przechowaniem tego popracować żeby to ładnie wyglądało. Tak na prawdę cały czas pracuje nad tym żeby ta przestrzeń była jak najbardziej ergonomiczna a do tego jeszcze i piękna dla oka. 
Ponad dwa lata to trwa i coraz lepiej mi idzie. Dążę do perfekcji :))) 
Dalej to już końcówka - wyjście - które na początku tego posta było wejściem. Wszystko kiedyś się kończy. Zaletą tego miejsca jest to - że tutaj zawsze można wrócić.
Dziękuje za wytrwałość w przeglądaniu tak dużego posta. Pozdrawiam wszystkich i uściskam serdecznie przekazując pozytywne fluidy.