Trzeba by porobić jakieś nowe zdjęcia. A le jakoś nie mam czasu , czy co... To pokaże to co zrobiłam wcześniej i jeszcze nie wystawiałam na krytyczne oceny :)
Na zamówienie robiłam portret ślubny. Jak ślubny - to podwójny, wiadomo. Bardzo długo go robiłam, aż za długo. Ale jak szybko namalować obraz jak masz tylko jeden dzień w niedziele wolny od pracy i nie zawsze siedzisz w domu - odpoczynek też musi być przecież. Bo nie da się 7 dni w tygodniu tylko pracować. Ale w końcu go skończyłam, na Święta małżeństwo miało niespodziankę w formie gotowego obrazu. Och, boje się pokazywać... Bo nie każdemu może się spodobać to co ja stworzyłam. Wyzwaniem małym było z kilku zdjęć ubrać państwa młodych. Na Pana mundur, na Pani welon. Bo w oryginale, jak widać - tego brakuje :)) No i już ... koniec pisania - proszę krytykować :-\